fbpx

Storycraft – literacki zakątek

storycraft

Wiedźmin RPG – unboxing

Pamiętam jak dzieckiem będąc, mając nie więcej jak czternaście lat, po raz pierwszy zetknąłem się z terminem: Gra RPG. Znacznie starszy ode mnie kolega zaprosił mnie do gry, twierdząc, że z moją wyobraźnią powinienem sobie poradzić. Nie objaśnił wówczas na czym miałaby taka gra polegać. Ciekawość popchnęła mnie w ręce jego narracji i – jak się okazało – poprowadził improwizowaną fabułę osadzoną w nieco mrocznym świecie fantasy. Graliśmy bez kości, bez mechaniki, opierając się wyłącznie na tym co mówimy i na tym, jak bardzo wczuwamy się w grę. Pamiętam jak dzisiaj, jak w trakcie gry kompletowała się drużyna, mająca w niedalekiej przyszłości, kilka sesji dalej, ocalić miasto Obsydian, zdejmując zeń okrutną klątwę.

Borowiki

Dajcie usiąść. O tu będzie dobrze. Patrzcie ilem nazbierała! Prawoki jak malowane! A podgrzybki jakie dorodne. Komu rano temu Pan Bóg daje. Co mówicie? Że nie o grzyby wam idzie? A o co? Czy nie widziałam czego ani kogo w lesie? Powtarzam bom stara! Powtarzam sobie, bo zaraz bym zapomniała coście rzekli z tym waszym świergotliwym akcentem. Nie. Nie widziałam nikogo, ale też nie byłam sama. Żadne partyzanty, durny człecze! Mój nieboszczyk mąż zawsze idzie tam gdzie ja i powiada, gdzie grzyby rosną. Zawsze wiedział jak je znaleźć. Ledwie wszedł w las i już wracał z pełnymi koszami.

gorzki posmak prawdy

Osada przylegała do starego lasu, z którego niby kłęby dymu, wydobywała się mgła. Z tej odległości trudno było cokolwiek dostrzec, także jadący wierzchem mężczyzna widział jedynie wystające ponad morze oparów strzechy domów. Jeździec ściągnął wodzę i ruszył stępa, powoli zanurzając się w nieznane. Klacz parsknęła i nerwowo zarzuciła łbem, chciała cofnąć – nie pozwolił jej. Dłoń mężczyzny zatoczyła krąg nad głową konia, z nienaturalnie ułożonych palców zaczęło sączyć się blade niebieskawe światło. Wierzchowiec zatrzepotał uszami, potrząsnął łbem jakby odganiając muchy i ospale ruszył do przodu. Jak się miało okazać, wieś wcale nie była opuszczona.

Sianokosy

Mało kto pamiętał tamten dzień, zwyczajny, pełen życia i codziennej pracy. Mężczyźni byli pochłonięci sianokosami. Szli w odstępach i rżnęli trawy w niesłyszalnym dla nikogo rytmie. Światło migotało refleksami od ich wypolerowanych ostrzy. Za nimi, nieco dalej, stąpały kobiety i grabiły skoszoną trawę. Zebrane tak siano przerzucano później do wozów i zabierano je do stodoły, gdzie było suszone i trzymane dla zwierząt. Zwykle taka robota zajmowała kawał dnia w okolicy południa. Powszechnie wiedziano, że rżnięta o tej porze trawa jest najwartościowsza. Trzeba było jednak uważać. Gdy słońce gorzeje w zenicie na polanach objawiają się południce. U nas, choć nikt nigdy takowej nie widział, zaprzestawano wszelkich prac w polu. Wszyscy schodzili się i grupowali, a dzieciaki podbiegały to z wiadrami wody, to z jedzeniem, to znowu z piwem. Tamtego dnia było tak samo.

uniwersum Wiedźmina dzisiaj i jutro

Od kilku lat fandom Wiedźmina żyje plotkami o obecnie realizowanym serialu Wiedźmin dla Netflixa. Kilka dni temu ruszyły castingi do głównych ról co dolało oliwy do ognia, a dokładniej do internetowych dyskusji, kto kogo zagra w nadchodzącej produkcji. Co wiemy na temat Wiedźmina? Niewiele i wiele zarazem. Lauren S. Hissrich, showrunneka odpowiedzialna za serial, udostępniła dotąd na łamach swojego konta na Twitterze wiele informacji na temat tego, w jakim kierunku zmierza produkcja. Z czytanych wpisów dowiadujemy się o charakterystykach postaci, co w nich (zdaniem Hissrich) jest ujmujące, i na co powinno się zwrócić uwagę. Doświadczamy też jej subiektywnej oceny prozy Sapkowskiego. Na pierwszy rzut oka widać, że jest (czyt. Hissrich) jest zachwycona silnie nakreślonymi damskimi postaciami. Nic w tym dziwnego, wszak czarodziejki zostały tak opisane, aby budziły podziw nie tylko na wyimaginowanym bohaterze, ale przede wszystkim na czytelniku.

Wiedźmin RPG

Na długo przed wydaniem przez CD Projekt RED gry Wiedźmin, fani mogli zanurzyć się w wykreowany przez Andrzeja Sapkowskiego świat za pomocą gry fabularnej Wiedźmin: Gra Wyobraźni. Podręcznik do nadmienionego tytułu oferował nam opis lokalizacji i ras, specyfikę czarów i całkiem udany bestiariusz, dość prostą mechanikę i nieograniczone możliwości do interpretowania wiedźmińskiego uniwersum. Dla miłośników serii była to pozycja obowiązkowa, bowiem uzupełniała świat Wiedźmina o nowe opisy miejsc i postaci.

Od czegoś trzeba zacząć

Nie pamiętam już dokładnie jaki był początek tego miejsca, ale wspominam impuls, nagłe pragnienie, aby założyć ten projekt. Jaki był jego cel? Początkowo, przeglądając sieć, znajdowałem mnóstwo fantastycznych ilustracji, których nie widziałem na żadnej wiedźmińskiej grupie. W większości, na takich stronach, spotykałem się z konkursami i innymi wykreślankami. Postanowiłem to odmienić zakładając Wiedźmiński Szlak, miejsce…