Wiedźmin RPG – unboxing

Pamiętam jak dzieckiem będąc, mając nie więcej jak czternaście lat, po raz pierwszy zetknąłem się z terminem: Gra RPG. Znacznie starszy ode mnie kolega zaprosił mnie do gry, twierdząc, że z moją wyobraźnią powinienem sobie poradzić. Nie objaśnił wówczas na czym miałaby taka gra polegać. Ciekawość popchnęła mnie w ręce jego narracji i – jak się okazało – poprowadził improwizowaną fabułę osadzoną w nieco mrocznym świecie fantasy. Graliśmy bez kości, bez mechaniki, opierając się wyłącznie na tym co mówimy i na tym, jak bardzo wczuwamy się w grę. Pamiętam jak dzisiaj, jak w trakcie gry kompletowała się drużyna, mająca w niedalekiej przyszłości, kilka sesji dalej, ocalić miasto Obsydian, zdejmując zeń okrutną klątwę.